Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śmierć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śmierć. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

OM Healing w intencji ofiar katastrofy

„Kręgi OM Healing obudzą poczucie jedności i przetrą szlak świetlanej przyszłości miłości, pokoju, zdrowia i szczęścia dla całej ludzkości.”
- Śri Mahawatar Babadżi

W związku z tragiczną katastrofą lotniczą w Smoleńsku, w której zginęło 96 osób, w tym Prezydent Polski z małżonką oraz wielu naszych rodaków pełniących ważne funkcje państwowe i społeczne, w tym tygodniu kręgi Om Healing (Uzdrawianie Dźwiękiem OM) w całej Polsce będą spotykały się w intencji ofiar katastrofy, ich bliskich oraz naszego kraju, Polski, przesyłając z serca pozytywną wibrację OM.

Polscy koordynatorzy OM Healing mówią:
"W obliczu tej tragedii, możemy i powinniśmy zaofiarować naszą pomoc w takiej formie, jaka jest dla nas dostępna. Wierzymy i wiemy z własnego doświadczenia, że właśnie energia OM ukierunkowana płynącą z serca intencją uczestników sesji może stanowić bardzo konkretną pomoc."

Niech energia OM płynąca podczas tych sesji wesprze ofiary tej katastrofy w ich dążeniu ku Światłu, przyniesie ulgę i wsparcie ich rodzinom i przyjaciołom, oczyści atmosferę emocjonalną, która powstała w Polsce po tej katastrofie oraz wzmocni wszelkie pozytywne tendencje, które mogą stać się jej następstwem – zwłaszcza poprawy obyczajów politycznych i relacji polsko-rosyjskich.

Zapraszamy wszystkich serdecznie do połączenia się z nami w szerzeniu tej pozytywnej wibracji, teraz, gdy jest ona najbardziej potrzebna. Wszystkich zainteresowanych przyłączeniem się do istniejącego już kręgu OM Healing w swojej okolicy prosimy o kontakt z liderem kręgu.

czwartek, 25 marca 2010

Rama Navami w Centrum Sri Pitam Nilaja w Springen


 Podczas wczorajszych (24 marca 2010) obchodów Święta Ram Navami, Swami Vishwananda mówił o efekcie powtarzania imienia "Ramy".




"Imię RAMA jest bardzo szczególne, ponieważ jest powiedziane, że przez samo powtarzanie imienia Rama, jeżeli przy końcu życia będziemy wzywać imię Boga, to wyzwolimy się z koła życia i śmierci. Imię Ramy nazywane jest Mantrą Taraka tzn. mantrą, która ma moc wyzwolenia.
To dlatego w tradycji hinduistycznej, gdy ktoś umiera, powtarza się imię Ram: Śri Ram, Śri Ram Śri Ram.


Samo w sobie słowo Rama stanowi pełnię dwóch imion: Ra - zaczerpniętego z "Om Namo Narajanaje" i Ma - pochodzącego z "Om Namah Shivaya". Tak więc z kombinacji Om Namo Narajanaje i Om Namah Shivaya powstało imię RAMA. 
Wcale nie jest łatwo powtarzać tą mantrę w momencie śmierci jeżeli nie nauczyliśmy się nieustannego powtarzania imienia Boga. Bardzo często w momencie śmierci pozostajemy tak przywiązani do świata, rzeczy, czy ludzi, że trudno jest się wyzwolić, nawet jeżeli świetnie zdajemy sobie sprawę z tego, że nie powinniśmy się odradzać.
Energia wygenerowana w chwili odchodzenia jest tak potężna, że jeżeli nie powtarzamy imienia Bożego, to ostatnia impresja, jaka się pojawi w naszym umyśle zadecyduje o postaci pod jaką się ponownie narodzimy."


czwartek, 25 lutego 2010

Cykl Życia

Fragmenty listu od Mahavatara Babajiego z bloga Virtual Babaji Vishwananda z dnia 3 stycznia 2010.

Mahavatar Babaji:
"W czasie jak dusza ewoluuje na ziemi z jednego życia w drugie, człowiek odradza się w kolejnych ciałach, które stwarzają dla niego okazje osiągnięcia kolejnego poziomu matematycznego równania opisującego postęp ludzkości. Dusze wplątane w koło karmy muszą zacząć uwalniać się w pewnym momencie ze "szprych" koła i wejść do wewnątrz, do centrum. To właśnie w centrum koła znajdziecie prawdziwą Jaźń. A wraz z tym odnajdziecie pokój, bycie na równi z całym stworzeniem, miłość, harmonię, nieporuszoną ciszę, w której trwa Bóg.

Moi Drodzy Przyjaciele, przekonacie się też, że esencja Jaźni - dusza, jest odwieczną, przyzwalającą akceptacją, która płynie w nieskończoność. Wszystkie materialne procesy myślowe, które kreują świat fizyczny, musisz w momencie "przejścia" pozostawić za sobą, jest to ewidentne.

Dlatego pytam Ciebie teraz: po co spędzać cały lub większość swojego czasu na tych materialnych dążeniach?
Dąż do samopoznania z poziomu fundamentalnego, na poziomie esencji.

Myśl dnia: medytuj, medytuj i medytuj! To właśnie jest esencja, którą przynosisz ze sobą, gdy przychodzisz i odchodzisz, czyż nie? Amen i OM".

piątek, 18 grudnia 2009

Poświęcisz wszystko?


Swami Vishwananda uczy dziś:

"Jak wielu z Was jest gotowych poświęcić wszystko, by zrealizować w sobie Złoty Wiek? Wszystko - mam na mysli wszystko, absolutnie wszystko? Podnieście rękę, trochę wyżej. Tak, wszystko. Szczerze. Nawet własne życie... Widzicie jak to jest - tak bardzo trzymamy się naszego leku. Przeskakujemy z jednego lęku do drugiego - cały czas - i to uznajemy za rzeczywistość! Boimy się stracić. Boimy się stracić męża, boimy się stracić żonę, boimy się niemalże wszystkiego, wiecie?
Boimy się chorób, boimy się śmierci - a tak naprawdę, faktycznie boimy się życia, i to jest w tym wszystkim najbardziej śmieszne. Boicie się śmierci, boicie się życia - mimo tego, że wiecie o istnieniu czegoś większego, to jest Złotego Wieku lub Królestwa Boskiej samo-realizacji czy Boskiej realizacji do osiągnięcia w nas".

piątek, 11 grudnia 2009

„módl się, Bóg przyjdzie po ciebie”



Moja opowieść o Swamim mogłaby się zawrzeć w jednym zdaniu: „ On jest dla mnie wszystkim”.

Wszystko co mam, mam od Niego, to kim jestem zawdzięczam Jemu. On daje mi wszystko i troszczy się o mnie jak matka o swoje ukochane dziecko. To, że wyłowił mnie w tej „dżungli ludzkości”- jak mówił poeta, jest największym moim szczęściem i skarbem….

błagałam Go kiedyś we śnie: -„Swami proszę, proszę weź mnie ze sobą, zabierz mnie stąd”. Moja prośba wypływała z głębi mojego serca….. - „Nie mogę”- odpowiedział. Ale na satsangu w listopadzie 2008r. zapytałam czy przyjdzie po mnie gdy będę umierać – powiedział „módl się, Bóg przyjdzie po ciebie”.

Kiedyś chciałam się pokłonić do Jego stóp, On mnie powstrzymał i powiedział: - "Jeżeli chcesz dotknąć stóp Guru musisz napisać 1000 razy mantrę – OM NAMO BHAGAWATE VASUDEVAYA" - Pisałyśmy z koleżanką od godz. 22.00 do 4 w nocy. Na drugi dzień był abishekam, Swami wychylił się zza zasłonki … woła mnie….. serce mi się otwiera i wiem, że On wie, że napisałyśmy….

Podczas następnej wizyty mówimy Mu –Swami napisałyśmy 1000 razy OM NAMO BHAGAWATE….

On spojrzał na nas, uśmiechnął się i powiedział: - „Co ???? 1000 razy??? Musicie napisać 100 tysięcy razy!!! cha, cha, cha..." i odszedł pozostawiając nas w lekkim… oszołomieniu. Oczywiście pozwolił nam później dotknąć swoich stóp. - Lajjavati

niedziela, 15 listopada 2009

"Czy wierzysz w śmierć?" - satsang ze Sri Swamim Vishwanandą


Sri Swami Vishwananda:

"Odpowiadam na drugie pytanie - czy wierzę w śmierć: Nie, nie wierzę! Ilu z Was wierzy w śmierć? Proszę o szczerość. Podnieście rękę. Ilu z Was wierzy w śmierć, nikt? Oh, przynajmniej jedna osoba jest szczera. Bardzo dobrze. Czy jesteście pewni, że nie wierzycie w śmierć? Zaznaczyłem , bądźcie szczerzy? Bądźcie szczerzy w stosunku do samych siebie, chociaż trochę. Odpowiedzcie mi proszę. (Osoba 1. Guruji, to zależy na co patrzymy. Jeżeli patrzymy z punktu widzenia ciała, to zachodzi pewna zmiana - możemy nazwać ją śmiercią. Jeżeli spojrzymy na duszę, to jest już inaczej). (Osoba 2. Podobna odpowiedź. Powiedziałabym, że tak, wierzę w śmierć, ale jestem przeświadczona, że śmierć wszystko zmienia. A to co trwa przechodzi transformację i to jest też Bogiem". Tak, dobrze. Ja powiedziałem, że nie wierzę - ponieważ wiem, że śmierć nie istnieje. Jest to jedna z iluzji, jak wiele innych iluzji stworzonych przez Boga. Dlatego mówię "Nie wierzę w śmierć". Wiem, że jestem wieczny i nieśmiertelny. Oczywiście, nie mam na myśli ciała. Ciało ma swój limit."

"Czy wierzysz w śmierć?" - satsang ze Sri Swamim Vishwanandą


Sri Swami Vishwananda:

"Odpowiadam na drugie pytanie - czy wierzę w śmierć: Nie, nie wierzę! Ilu z Was wierzy w śmierć? Proszę o szczerość. Podnieście rękę. Ilu z Was wierzy w śmierć, nikt? Oh, przynajmniej jedna osoba jest szczera. Bardzo dobrze. Czy jesteście pewni, że nie wierzycie w śmierć? Zaznaczyłem , bądźcie szczerzy? Bądźcie szczerzy w stosunku do samych siebie, chociaż trochę. Odpowiedzcie mi proszę. (Osoba 1. Guruji, to zależy na co patrzymy. Jeżeli patrzymy z punktu widzenia ciała, to zachodzi pewna zmiana - możemy nazwać ją śmiercią. Jeżeli spojrzymy na duszę, to jest już inaczej). (Osoba 2. Podobna odpowiedź. Powiedziałabym, że tak, wierzę w śmierć, ale jestem przeświadczona, że śmierć wszystko zmienia. A to co trwa przechodzi transformację i to jest też Bogiem". Tak, dobrze. Ja powiedziałem, że nie wierzę - ponieważ wiem, że śmierć nie istnieje. Jest to jedna z iluzji, jak wiele innych iluzji stworzonych przez Boga. Dlatego mówię "Nie wierzę w śmierć". Wiem, że jestem wieczny i nieśmiertelny. Oczywiście, nie mam na myśli ciała. Ciało ma swój limit."