Podczas sierpniowego pobytu w Pradze, Sri Swami Vishwananda udzielił wywiadu duchowej internetowej stacji telewizyjnej. Wywiad jest na żywo tłumaczony na język czeski.
Aby przejść do strony z wywiadem kliknij TUTAJ!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O Swamim. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą O Swamim. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 26 września 2010
czwartek, 23 września 2010
Swami Vishwananda w Kenii
Sri Swami Vishwananda przebywa w chwili obecnej w Kenii. Właśnie rozpoczął Swoją wizytę, która potrwa do końca miesiąca.
Z tej okazji przedstawiamy kolejny fragment z mającej się ukazać w języku polskim książki "Rozkwit Serca":
Kajal i Sanjit – Kenya
Z tej okazji przedstawiamy kolejny fragment z mającej się ukazać w języku polskim książki "Rozkwit Serca":
Sri Swami Vishwananda z dziećmi z sierocińca w Kenii
"Po naszym powrocie do domu z Indii, w 1997 roku, ktoś opowiedział nam o Swamim Vishwanandzie. Zbiegiem okoliczności, dom kobiety, u której się zatrzymał należał do mojej koleżanki. Powiedziała do mnie:
„Przyjdź dziś wieczorem do mojego domu, on jest taką uroczą osobą – musisz go zobaczyć. Teraz go nie ma, ale zadzwonię do ciebie, jak tylko wróci.”
Moja koleżanka zadzwoniła do mnie później tego wieczoru:
- „Przepraszam, on wrócił późno i jest teraz zmęczony, musisz przyjść kiedy indziej.”
- „Nie ma problemu.” - odpowiedziałam -„Kiedy Bóg tego zechce, spotkam go.”
Poszliśmy spać tej nocy, ale o godzinie drugiej rano obudził nas dzwonek telefonu! Zastanawiałam się, któż to mógł do mnie dzwonić o tej porze w nocy.
- „Witam, tu mówi Swamiji.” - powiedział głos w telefonie -„Słyszałem, że chciałaś mnie zobaczyć. Jednakże, byłem zmęczony po powrocie, ale teraz już trochę odpocząłem. Jutro wyjeżdżam na Mauritius, czy chciałabyś przyjść teraz?”
- „Cóż, jesteśmy już w łóżku” – odpowiedziałam - „Ale w porządku, mój mąż i ja bardzo chcielibyśmy cię zobaczyć.”
Wyjrzałam na zewnątrz przez okno - obficie padało! Próbowałam sobie nas wyobrazić, idących pośród tej ciężkiej burzy.
„Ok, przyjeżdżajcie więc, do zobaczenia. Pa,pa...” - i to by było na tyle.
Sanjit i ja wstaliśmy zatem ponownie, ubraliśmy się, wzięliśmy parasol, ale gdy tylko wyszliśmy z domu, deszcz ustał. Byłam nieco zaskoczona i, oczywiście, zachwycona tym faktem.
Usiedliśmy ze Swamim i rozmawialiśmy do trzeciej nad ranem. Po raz pierwszy zmaterializował vibhuti dla Sanjita i dla mnie.
Następnego ranka, zanim wyjechał na Mauritius, zmaterializował dla mnie biały lingam.
Wrócił po miesiącu i zabraliśmy go do domu z bezdomnymi dziećmi. Pobłogosławił tam wszystkie dzieci i dla każdego zmaterializował wisiorek. Byłam bardzo wzruszona widząc jego miłość dla tych dzieci.
(o działalności charytatywnej Swamiego Vishwanandy w Kenii pisaliśmy już TUTAJ)
Przed dziesiątą rocznicą mojego ślubu, urządził dla mnie przyjęcie - niespodziankę, a miał on dziewiętnaście lat. Po przyjęciu, o godzinie dwunastej, przyszedł do domu na herbatę i spytał mnie:
„Gdzie jest mój pokój?”
„Którykolwiek chcesz.” - powiedziałam mu.
„Dobrze, bądź więc przygotowana, przyjdę do ciebie wkrótce.”
W tym czasie, mieszkał on u kogoś innego w domu, więc uznałam, że żartuje. Kiedy wyjechał do Szwajcarii, zadzwonił do mnie:
„Przewieź, proszę, moje rzeczy i przygotuj dla mnie pokój.”
Dwa miesiące później, przybył do naszego domu. Na ścianie jego pokoju pojawiły się znaki trzech głównych religii: krzyż, OM i półksiężyc – wszystkie namalowane vibhuti.
Kiedy był w Nairobi, zwykł udzielać darshanu w domu, więc każdego dnia gościłam w domu pięćset osób.
Rok później przyjechał ponownie. W sierpniu 1998 roku, podczas Janmashtami, uroczystości narodzin Pana Krishny, zmaterializował dziewięć statuetek Krishny-dziecka: cztery ze srebra i pięć ze złota.
Pewnego wieczoru, w 1998 roku, poszliśmy obejrzeć film „The Day After Tomorrow” (tłum. „Pojutrze”) o strasznym tsunami. Kiedy wróciliśmy do domu, Swami powiedział do nas: „To stanie się naprawdę.” Siedem lat później nastąpiła tragedia tsunami."Kajal i Sanjit – Kenya
wtorek, 21 września 2010
Darszan ze Swamim Vishwanandą w Centro D'Ompio
W ostatnią niedzielę w Centro D'Ompio we Włoszech odbył się Darszan ze Sri Swamim Vishwanandą. Poniżej krótki reportaż z tego wydarzenia:
Nie wszystkim udało się wejść do środka. Pawie musiały czekać na Swamiego na zewnątrz..
Zaraz po Darszanie Swamiji wyjechał na chwilę do niewielkiej wsi koło Turynu...
...a jeden z pawi usiadł przed pokojem Swamiego i z tęsknotą czekał na Jego powrót...
Przed Darszanem odbył się Satsang ze Swamim:
Dzień wcześniej, w sobotę, Swami celebrował Yagnę do Shirdi Sai Baby (pisaliśmy o tym wczoraj). Poniżej jeszcze kilka pięknych zdjęć z tej uroczystości:
Na tym zdjęciu widać wyraźnie twarz Shirdi Sai Baby (Swami potwierdził):
środa, 8 września 2010
Pierwsze objawienie Jezusa we Włoszech
Poniższy fragment pochodzi z mającej się ukazać w języku polskim książki "Rozkwit Serca":
"Nasza mała grupka miała okazję podróżować ze Swamim do Włoch. Spędziliśmy dzień w Padwie odwiedzając grobowiec Św. Antoniego. Następnego ranka, 18 lutego 2000 roku, obudziliśmy się wcześnie rano. Jak tylko Swami otworzył rano drzwi swojego pokoju, zaczął się roztaczać cudowny zapach. Zastanawiałem się, czemu tak mocno się wyperfumował. Podszedłem, żeby nieco bliżej przyjrzeć się temu zapachowi i odkryłem, że aromat ten nie pochodził od niego! Wszedłem do jego pokoju i spostrzegłem, że zapach wydobywał się z jego łóżka. Kiedy zeszliśmy po schodach, Swami powiedział mi, jak bardzo bolą go stopy. Wyszliśmy z hotelu na małą uliczkę, gdzie zaparkowana była nasza furgonetka. Nasz przyjaciel Raffael ledwo zdążył otworzyć bagażnik na nasze walizki, gdy Swami padł na kolana przed samochodem. Na szczęście ulica była opustoszała. Później powiedział nam:
„Jezus był na krzyżu. Obserwował mnie w ciszy, bez cierpienia. Girlanda czerwonych róż zdobiła krzyż.”
Od tego dnia, Jezus wielokrotnie mu się objawiał."
Etykiety:
Blossoming of the Heart,
Chrystus,
Cuda wokół Swamiego,
Jezus,
O Swamim
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Znaczenie vibhuti - Rozkwit Serca
Poniższa historia pochodzi z mającej się ukazać w języku polskim książki "Rozkwit Serca":
Pewnego dnia, Swami przestał dawać mi vibhuti. Nie zapytałem, dlaczego i nie przykładałem do tego zbyt wiele uwagi.
Pewnego razu spytał mnie: „Czy wiesz, dlaczego od roku nie dałem Ci żadnego vibhuti?”
Kiedy odpowiedziałem, że nie wiem, On powiedział: „Bo go nie potrzebujesz. Jest ono ważne jedynie dla ludzi, którzy nie rozumieją znaczenia vibhuti.”
Swami jest nieustającym przypomnieniem, że wszystkie nasze materialne przywiązania nieuchronnie obrócą się w proch."
PS
Powyższe zdjęcie przedstawia Swamiego Vishwanandę podczas materializacji Vibhuti, Świętego Prochu. Zwróćcie uwagę na kule energii wokół Swamiego.niedziela, 29 sierpnia 2010
Twój Guru cię poprowadzi - Rozkwit Serca
Poniższa historia pochodzi z mającej się ukazać w języku polskim książki "Rozkwit Serca":
"Rankiem, 18 września 1998 roku, zadzwonił do mnie przyjaciel, aby podać mi numer telefonu do domu w Szwajcarii, w którym przebywał Swami Vishwananda.
Głos, który odebrał mój telefon, powiedział: „Jestem Swamiji, będę na ciebie czekał; przyjdź jednak szybko, gdyż dzisiaj wieczorem lecę do Londynu. To mój pierwszy pobyt w Szwajcarii, więc nie potrafię za dobrze wytłumaczyć, gdzie się teraz znajduję. U podnóża góry znajduje się jezioro; wydaje mi się, że nazywa się Turnersee. Od jeziora, wejdź na tą górę, a po lewej zobaczysz gabinet medyczny z parkingiem naprzeciwko niego. Po prawej zobaczysz żółty dom, a na jego tyłach górską chatkę, w której będę przebywał. Nie znam ani nazw ulic, ani numeru domu, ale twój guru cię poprowadzi.”
Kiedy przybyłam pod chatkę i stanęłam przed Swamim, przez głowę przemknęła mi następująca myśl: „To jest mój drogi brat, którego szukałam przez wieki.” W jednej chwili wiedziałam, że nie muszę już dłużej szukać po całych Indiach, jak to dotąd robiłam. Swami Vishwananda dał mi nową nadzieję, ukazał mi drogę do miłości i w cudowny sposób uleczył mnie z poważnej choroby wieńcowej. Moja miłość i wdzięczność zawsze należą do Niego." - Therese, Szwajcaria
czwartek, 26 sierpnia 2010
Swami Vishwananda w Pradze
Już dzisiaj wieczorem odbędzie się kolejny Darszan ze Swamim Vishwanandą, tym razem w Wiedniu. A jeszcze dwa dni temu Swami był w Czechach, gdzie między innymi odwiedził zamek Karlstein, położony 30 km na południe od Pragi:
Podobnie jak w Helsinkach, Swamiemu Vishwanandzie towarzyszył Doktor Satya Narayana Dasa.
A późnym popołudniem odbył się Darszan ze Swamim w Pradze:
Swami Vishwananda przyjechał o 17.45, ponieważ wcześniej w jednym ze studiów był nagrywany wywiad ze Swamim. W Darszanie wzięło udział ponad 550 osób z wielu krajów, w tym wiele osób z Polski i Chorwacji.
Pandit Satya Narayana Dasa oprócz pięknego wykładu, zaśpiewał wraz z grupą muzyczną parę pięknych Badżanów. Z relacji uczestników wynika, że był to piękny Darszan, przepełniony energią miłości.
Podobnie jak w Helsinkach, Swamiemu Vishwanandzie towarzyszył Doktor Satya Narayana Dasa.
A późnym popołudniem odbył się Darszan ze Swamim w Pradze:
Swami Vishwananda przyjechał o 17.45, ponieważ wcześniej w jednym ze studiów był nagrywany wywiad ze Swamim. W Darszanie wzięło udział ponad 550 osób z wielu krajów, w tym wiele osób z Polski i Chorwacji.
Pandit Satya Narayana Dasa oprócz pięknego wykładu, zaśpiewał wraz z grupą muzyczną parę pięknych Badżanów. Z relacji uczestników wynika, że był to piękny Darszan, przepełniony energią miłości.
wtorek, 24 sierpnia 2010
Darszan w Pradze - przekaz na żywo. Swami Vishwananda w Helsinkach
Niestety, przekaz na żywo się nie odbędzie. Organizatorzy poinformowali nas, że ich łącze internetowe jest za wolne. Dostępny będzie zapis video z Darszanu. Na pewno opublikujemy go na naszym blogu.
Już dzisiaj po południu odbędzie się Darszan ze Swamim Vishwanandą w Pradze, i będzie on przekazywany na żywo przez internet. Aby obejrzeć Darszan w Pradze należy kliknąć w następujący link: http://www.cestyksobe.cz/stream.html
Początek o 17.00.
A dopiero dwa dni temu Swami był jeszcze w Helsinkach. Poniżej krótka relacja z pobytu Swamiego w stolicy Finlandii.
Swami przyleciał do Helsinek w niedzielę, witany przez wiele osób na lotnisku:
Razem ze Swamim podróżuje Doktor Satya Narayana Dasa, znany też jako Pandit, z Vrindavan w Indiach:
Od rana w poniedziałek Swami zwiedzał Helsinki:
Odwiedził między innymi Prawosławną Katedrę Uspeński:
A po drodze spotkał turystów z Mauritiusa, którzy oczywiście poznali Swamiego:
Został też poproszony o zrobienie zdjęcia przez innych turystów:
W poniedziałek wieczorem odbył się Darszan w Helsinkach,
w którym wzięło udział około 240 osób:
Dharmananda, który przyleciał tylko po to aby zagrać z grupą badżanową, oraz cała grupa, dali cudowny koncert, do którego przyłączył się również Pandit, śpiewając badżany do Kryszny:
Był to cudowny wieczór, a Swami obiecał znów przyjechać do Helsinek:
sobota, 21 sierpnia 2010
"Swami jako lekarz"
Kochani Blogerzy,
Nasza siostra Kadambari ma nową sąsiadkę. Jest nią Św. Faustyna Kowalska. I nie jest to żart, ponieważ Kadambari mieszka od niedawna przez płot z Sanktuarium w Łagiewnikach, gdzie spoczywają Św. Relikwie Siostry Faustyny.
Kadambari przysłała mi niedawno piękną historię o Swamim Vishwanandzie. Historia poniżej, a oto co napisała Kadambari:
"To było rok temu. Miałam bardzo miły sen. Przyśnił mi się jakiś pan, który z daleka patrzył na mnie z niesamowitym spokojem i uśmiechem. W lecie odwiedziłam moją siostrę. Powiedziała mi, że wybiera się na spotkanie, w którym będzie brał udział jakiś pan, którego nazwiska już nie pamiętam, i pokazała mi jego zdjęcie. To był ten mężczyzna z mojego snu. Po powrocie do domu za jakiś czas zaczęłam obserwować dziwne zachowanie się mojego męża. Podejrzewałam, że to depresja. Brał też tabletki, które miały to złagodzić. Niestety sprawa się coraz bardziej pogarszała. Wizyta u lekarza, badania, prześwietlenia i diagnoza: rak na prawej półkuli głowy, natychmiast operować. Od 19 lipca mąż przebywa w szpitalu. Tydzień badań szpitalnych i przygotowanie do operacji. W niedzielę 25 lipca odwiedza mojego męża lekarz, który będzie go operował. Ten lekarz przypominał mi pana z mojego snu. Po podaniu ręki na pożegnanie poczułam ogromną ulgę i wręcz radość jak gdyby ktoś zdjął ze mnie ogromny ciężar. Wiedziałam, że wszystko będzie dobrze. W poniedziałek 26 lipca operacja. Po operacji rozmowa z lekarzem i diagnoza: to nie złośliwy rak tylko duży guz i cysta. Lekarze podczas operacji sami byli zaskoczeni, bo zdjęcia pokazywały coś innego. Po operacji osłabienie i depresja, ale wiem, że to minie. Potrzeba czasu. Do tej pory nie miałam jeszcze okazji widzieć się z tym lekarzem, który odwiedził nas w niedzielę przed operacją.”- Ania
Przyp. red.: Mężczyzna ze zdjęcia, który pojawił się we śnie, a później przypomniał o sobie w postaci lekarza to Swami Vishwananda. W dzień rozmowy z lekarzem przed operacją na całym świecie obchodzono święto Guru Punima – święto wszystkich mistrzów.
Nasza siostra Kadambari ma nową sąsiadkę. Jest nią Św. Faustyna Kowalska. I nie jest to żart, ponieważ Kadambari mieszka od niedawna przez płot z Sanktuarium w Łagiewnikach, gdzie spoczywają Św. Relikwie Siostry Faustyny.
Kadambari przysłała mi niedawno piękną historię o Swamim Vishwanandzie. Historia poniżej, a oto co napisała Kadambari:
"Przesyłam Ci w załączniku list, który napisała osoba nie znająca Swamiego osobiście, w ogóle z Nim nie związana. Jest to relacja z Jego cudownej ingerencji."
"To było rok temu. Miałam bardzo miły sen. Przyśnił mi się jakiś pan, który z daleka patrzył na mnie z niesamowitym spokojem i uśmiechem. W lecie odwiedziłam moją siostrę. Powiedziała mi, że wybiera się na spotkanie, w którym będzie brał udział jakiś pan, którego nazwiska już nie pamiętam, i pokazała mi jego zdjęcie. To był ten mężczyzna z mojego snu. Po powrocie do domu za jakiś czas zaczęłam obserwować dziwne zachowanie się mojego męża. Podejrzewałam, że to depresja. Brał też tabletki, które miały to złagodzić. Niestety sprawa się coraz bardziej pogarszała. Wizyta u lekarza, badania, prześwietlenia i diagnoza: rak na prawej półkuli głowy, natychmiast operować. Od 19 lipca mąż przebywa w szpitalu. Tydzień badań szpitalnych i przygotowanie do operacji. W niedzielę 25 lipca odwiedza mojego męża lekarz, który będzie go operował. Ten lekarz przypominał mi pana z mojego snu. Po podaniu ręki na pożegnanie poczułam ogromną ulgę i wręcz radość jak gdyby ktoś zdjął ze mnie ogromny ciężar. Wiedziałam, że wszystko będzie dobrze. W poniedziałek 26 lipca operacja. Po operacji rozmowa z lekarzem i diagnoza: to nie złośliwy rak tylko duży guz i cysta. Lekarze podczas operacji sami byli zaskoczeni, bo zdjęcia pokazywały coś innego. Po operacji osłabienie i depresja, ale wiem, że to minie. Potrzeba czasu. Do tej pory nie miałam jeszcze okazji widzieć się z tym lekarzem, który odwiedził nas w niedzielę przed operacją.”- Ania
piątek, 20 sierpnia 2010
Drzewo Kokosowe - Rozkwit Serca
Poniższa historia pochodzi z mającej się ukazać w języku polskim książki "Rozkwit Serca":
"W listopadzie 1992 roku, byłam na wakacjach, na Mauritiusie. Zatrzymałam się u mojej mamy i Swami prawie codziennie nas odwiedzał. Pewnego bardzo gorącego dnia, przyszedł do nas w odwiedziny. Usiedliśmy i podzieliliśmy się ożywczym mlekiem kokosowym, które podesłał nasz sąsiad. Później Swami poszedł do ogrodu na tyłach domu. Spojrzał w górę na nasze drzewo kokosowe, obwieszone mnóstwem ciężkich kiści, zawierających ponad pięćdziesiąt orzechów kokosowych i powiedział do mojej mamy: „Dlaczego wujek nie zbierze dla cioci tych cudownych kokosów, żeby się napiła?”
"W listopadzie 1992 roku, byłam na wakacjach, na Mauritiusie. Zatrzymałam się u mojej mamy i Swami prawie codziennie nas odwiedzał. Pewnego bardzo gorącego dnia, przyszedł do nas w odwiedziny. Usiedliśmy i podzieliliśmy się ożywczym mlekiem kokosowym, które podesłał nasz sąsiad. Później Swami poszedł do ogrodu na tyłach domu. Spojrzał w górę na nasze drzewo kokosowe, obwieszone mnóstwem ciężkich kiści, zawierających ponad pięćdziesiąt orzechów kokosowych i powiedział do mojej mamy: „Dlaczego wujek nie zbierze dla cioci tych cudownych kokosów, żeby się napiła?”
Mama odparła: „Musimy zaczekać, aż dojrzeją.”
- „Ale one wydają się już być w sam raz.”
Mama upierała się: „Nie, nie, jeszcze nie są dojrzałe. Nie mają właściwego koloru”.
„Mmhm! Mmhm!” - to było wszystko, co powiedział.
Jedliśmy owoce jackfruit (czyt. dżekfrut - owoc indyjski przypominający owoc chlebowca) i mango. Po pewnym czasie, Swami zdecydował się wyjść i pożegnał się. Gdy zmierzał w stronę bramy, usłyszeliśmy wielki huk z tyłu domu. Pobiegliśmy wszyscy do ogrodu na tyłach. Znalazłam się tam pierwsza i ku mojemu, wielkiemu osłupieniu, gałąź, która utrzymywała wszystkie orzechy złamała się i kiść z pięćdziesięcioma kokosami leżała na ziemi!
Swami powiedział: „Chodźcie, chodźcie, weźcie siekierę.” Zaczął odrąbywać orzechy. Były smaczne, o kremowej konsystencji i miały dużo mleka w środku. Usiedliśmy wszyscy i delektowaliśmy się smacznymi owocami oraz mlekiem kokosowym.
Nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Był to jeden z pierwszych cudów, jakich byłam świadkiem. Miał wtedy czternaście lat, a drzewo kokosowe wciąż tam rośnie i przypomina mi o doświadczeniu, które nadal żyje w mojej pamięci."
środa, 11 sierpnia 2010
"Swami odzyskuje energię"
Poniższy fragment pochodzi z mającej się ukazać w języku polskim książki "Rozkwit Serca":
"Swami przyjechał odwiedzić nas w naszym letnim domu w Grecji. Pewnego Majowego dnia w 2004 roku, pojechaliśmy do Aten i wróciliśmy około godziny czwartej po południu. Był to bardzo upalny dzień i wszyscy byliśmy zmęczeni. Swami był wyraźnie wyczerpany i powiedział, że myśli o ucięciu sobie drzemki dla odświeżenia. Zoe, moja żona, napomknęła, że w pobliżu naszego domu znajduje się klasztor Św. Efraima wraz z jego grobowcem. Gdy tylko Swami usłyszał o świętym, natychmiast się ożywił i sprawiał wrażenie tak świeżego, jakby dopiero co obudził się z drzemki.
„Chodźmy tam i zwiedźmy go.” - odpowiedział z wielkim entuzjazmem. Zoe przebrała się w odpowiedni strój i poszli tam w skwarze popołudniowego słońca."
wtorek, 10 sierpnia 2010
Swami Vishwananda - Wesołość, Rozkwit Serca
Historie o Krishnie wykradającym masło mają wiele analogii ze Swamim Vishwanandą. On kradnie ludzkie serca obfitością swojej miłości i oddania Bogu, będąc doskonałym przykładem własnych nauk. Jego radość, żarty i poczucie humoru były tak bardzo przyciągające, kiedy spotkaliśmy Go po raz pierwszy w 1998 roku.
Gdy po raz pierwszy zobaczył śnieg w Alpach Szwajcarskich, z radości prawie zamienił się w bałwana, turlając się zabawnie dookoła. Kiedy weszliśmy na górę Schilthorn - mającą ponad 2 000m (ponad 6 300 stóp) wysokości, zaczął padać śnieg. Byliśmy rozczarowani, ponieważ chcieliśmy, żeby Swami nacieszył się przepiękną, górską panoramą, a Swami odpowiedział: "Nie martwcie się." Jak tylko to powiedział, wyszło słońce, a chmury w oka mgnieniu zaczęły się rozwiewać.
Doświadczyliśmy też bezpośredniej relacji Swamiego Vishwanandy ze zwierzętami. Górski ptak zatrzymał się niedaleko Swamiego i podskakując coraz to bliżej, znalazł się na Jego wyciągniętych rękach.
Kiedy podróżowaliśmy samochodem lub pociągiem, Swami zawsze miał na ustach badżan, tak samo jak Krishna i Jego flet. To zawsze wprowadzało nas w dobry nastrój.
W kuchni nigdy nie brakowało entuzjazmu. Wymienialiśmy się hinduskimi i szwajcarskimi przepisami, razem gotowaliśmy, a także dużo się śmialiśmy.
Zawsze mnie to wzruszało, gdyż Swami był stale pomocny: w gotowaniu, sprzątaniu, zmywaniu i wycieraniu naczyń. Pomagał we wszystkim. Dla Niego była to najbardziej naturalna rzecz na świecie! W tym samym czasie dużo śpiewaliśmy i śmialiśmy się! - Verena Leuzinger – Szwajcaria
Gdy po raz pierwszy zobaczył śnieg w Alpach Szwajcarskich, z radości prawie zamienił się w bałwana, turlając się zabawnie dookoła. Kiedy weszliśmy na górę Schilthorn - mającą ponad 2 000m (ponad 6 300 stóp) wysokości, zaczął padać śnieg. Byliśmy rozczarowani, ponieważ chcieliśmy, żeby Swami nacieszył się przepiękną, górską panoramą, a Swami odpowiedział: "Nie martwcie się." Jak tylko to powiedział, wyszło słońce, a chmury w oka mgnieniu zaczęły się rozwiewać.
Doświadczyliśmy też bezpośredniej relacji Swamiego Vishwanandy ze zwierzętami. Górski ptak zatrzymał się niedaleko Swamiego i podskakując coraz to bliżej, znalazł się na Jego wyciągniętych rękach.
Kiedy podróżowaliśmy samochodem lub pociągiem, Swami zawsze miał na ustach badżan, tak samo jak Krishna i Jego flet. To zawsze wprowadzało nas w dobry nastrój.
W kuchni nigdy nie brakowało entuzjazmu. Wymienialiśmy się hinduskimi i szwajcarskimi przepisami, razem gotowaliśmy, a także dużo się śmialiśmy.
Zawsze mnie to wzruszało, gdyż Swami był stale pomocny: w gotowaniu, sprzątaniu, zmywaniu i wycieraniu naczyń. Pomagał we wszystkim. Dla Niego była to najbardziej naturalna rzecz na świecie! W tym samym czasie dużo śpiewaliśmy i śmialiśmy się! - Verena Leuzinger – Szwajcaria
wtorek, 3 sierpnia 2010
"Rozkwit Serca" - "Blossoming of the Heart" po polsku.
Poniższy fragment pochodzi z książki "Blossomimg of the Heart" - "Rozkwit Serca", której pierwsze wydanie pojawiło się w 2008 roku.
Książka ta składa się z historii i opowieści wielu osób, które znają Swamiego Vishwanandę, są jego uczniami, wielbicielami, przyjaciółmi. Wszystkie te historie opowiadają o Swamim widzianym oczami tych osób.
Niedawno zostało zakończone i jest przygotowywane do druku wydanie drugie, poprawione i wzbogacone o wiele nowych historii.
"Rozkwit Serca" jest obecnie tłumaczony na język polski i będzie dostępny dla polskich czytelników mamy nadzieję jeszcze w tym roku.
Na łamach naszego bloga będziemy umieszczali fragmenty "Rozkwitu Serca", a oto fragment pierwszej opowieści:
Książka ta składa się z historii i opowieści wielu osób, które znają Swamiego Vishwanandę, są jego uczniami, wielbicielami, przyjaciółmi. Wszystkie te historie opowiadają o Swamim widzianym oczami tych osób.Niedawno zostało zakończone i jest przygotowywane do druku wydanie drugie, poprawione i wzbogacone o wiele nowych historii.
"Rozkwit Serca" jest obecnie tłumaczony na język polski i będzie dostępny dla polskich czytelników mamy nadzieję jeszcze w tym roku.
Na łamach naszego bloga będziemy umieszczali fragmenty "Rozkwitu Serca", a oto fragment pierwszej opowieści:
"...Swami ma dostęp do wielkiej wiedzy i pozostaje nieustannie w kontakcie ze światem duchowym, chociaż nieczęsto o tym opowiada. Miałem w zwyczaju napierać na Niego wieloma pytaniami, by powiedział więcej. Swami cierpliwie i stale od nowa wyjaśnia ludziom, że nie chce, abyśmy skupiali się na zjawiskach nadprzyrodzonych, ale na "Najważniejszym źródle wszystkich zjawisk w życiu i na Miłości do Niego - do Boga!".
Doradza on ludziom, aby zamiast przyswajania sobie zwyczajnej teorii, rozwijali miłość i pielęgnowali w swoich sercach pragnienie Boga. Będzie to dla nich korzystniejsze. Radzi im: "Jeżeli wypełnicie Wasze serca miłością do Boga i dostroicie się do Boskości, posiądziecie prawdziwą wiedzę, której nie można znaleźć w książkach czy nauczyć się z teorii.".. - Jyotirananda-Fabian Leuzinger – Szwajcaria
niedziela, 1 sierpnia 2010
Sri Swami Vishwananda śpiewa i tańczy w Jesolo
Poniżej nagranie z Darszanu w Jesolo, Włochy. Dla wszystkich, którzy tam byli to miłe wspomnienie, a dla tych, którzy nie byli, może to być zachęta do wyjazdu na Darszan do Pragi pod koniec sierpnia. Więcej o Darszanie w Pradze napiszemy jutro.
Etykiety:
Darszan,
Darszan w Jesolo,
Darszan w Pradze,
O Swamim
poniedziałek, 26 lipca 2010
GURUPURNIMA ze Sri Swamim Vishwanandą w Springen
Wczorajsza Gurupurnima ze Swamim Vishwanandą była cudownym wydarzeniem, pełnym radości, zabawy i mądrej inspiracji.
Przybyło grubo ponad 300 osób z całego świata. Podczas wykładów w czasie Draszanu w sobotę oraz w trakcie obchodów Świeta w niedzielę, Swami Vishwananda wyjaśniał dlaczego posiadanie duchowego nauczyciela jest tak ważne dla każdego duchowego aspiranta. Piękny wykład z niedzieli będzie dostępny w postaci płyty CD oraz na DVD.
Obchody zakończyły się życzeniami, które każdy może mieć podczas tego Święta, i które zawsze się tej nocy spełniają, a następnie tańcami. Najpierw tańczono przy badżanach śpiewanych przez Swamiego, a następnie przy muzyce DJ Vijaya, które "rozerwały" całą miejscowość Springen cudownymi nowymi aranżacjami piosenek o Radzie i Krysznie, świeżo przywiezionymi z ostatniego wyjazdu Swamiego na Mauritius.
"Kiedy spojrzycie na świat na zewnątrz, podczas kiedy wszyscy siedzicie tutaj i śpiewacie badżany, na pewno ludzie na zewnątrz mówią teraz "ci ludzie to jacyś wariaci!". Kiedy wstępujesz na ścieżkę duchową, ludzie wytykają cię palcem i mówią "co ty robisz?, chodź z nami zabawimy się, użyjemy życia". To dlatego żyjąc w zewnętrznym świecie masz wielu przyjaciół, ale kiedy stajesz się duchowy, wtedy widzisz ilu tak zwanych przyjaciół zostaje." -Sri Swami Vishwananda
Przybyło grubo ponad 300 osób z całego świata. Podczas wykładów w czasie Draszanu w sobotę oraz w trakcie obchodów Świeta w niedzielę, Swami Vishwananda wyjaśniał dlaczego posiadanie duchowego nauczyciela jest tak ważne dla każdego duchowego aspiranta. Piękny wykład z niedzieli będzie dostępny w postaci płyty CD oraz na DVD.
"Kiedy spojrzycie na świat na zewnątrz, podczas kiedy wszyscy siedzicie tutaj i śpiewacie badżany, na pewno ludzie na zewnątrz mówią teraz "ci ludzie to jacyś wariaci!". Kiedy wstępujesz na ścieżkę duchową, ludzie wytykają cię palcem i mówią "co ty robisz?, chodź z nami zabawimy się, użyjemy życia". To dlatego żyjąc w zewnętrznym świecie masz wielu przyjaciół, ale kiedy stajesz się duchowy, wtedy widzisz ilu tak zwanych przyjaciół zostaje." -Sri Swami Vishwananda
Etykiety:
centrum Springen,
Darszan,
Guru Purnima,
Nauki - Swami Vishwananda,
O Swamim
niedziela, 18 lipca 2010
Hiranyagarbha Lingam i Wikipedia
Jak pamiętacie zapewne, 30 listopada 2009, w dniu święta Mahavatara Babaji, Sri Swami Vishwananda zmaterializował Hiranyagarbha Lingam.
A oto relacja Drishti z tego dnia:
"Wczoraj wieczorem Swami Vishwananda zapytał nas, czy wiemy czym jest Hiranyagarbha Lingam?
O Hiranyagarbha Lingam pisaliśmy już na łamach naszego bloga. Jeśli ktoś chce sobie to przypomnieć, to zapraszamy TUTAJ
A oto relacja Drishti z tego dnia:
"Wczoraj wieczorem Swami Vishwananda zapytał nas, czy wiemy czym jest Hiranyagarbha Lingam?
Ponieważ nie usatysfakcjonowały Go nasze odpowiedzi, zapowiedział na dzisiaj Satsang.
W międzyczasie zostaliśmy odesłani do lektury o Lingamie w Srimad Bhagavatam.
A oto co podaje Wikipedia:
Hiranyagarbha znaczy "złoty zarodek" lub "złote łono", które stanowi źródło Stworzenia Wszechświata - manifestacji kosmosu.
Hiranyagarbha Sukta z Księgi Rig Vedy podaje, że na początku sam Bóg objawił się jako Stwórca Kosmosu, obejmował sobą wszystko co jest, zawierał w sobie całe stworzenie, całokształt kreacji i był uosobieniem [personifikacją] Najwyższej Inteligencji.
Czy jesteście w stanie sobie to wyobrazić? - Drishti"
W międzyczasie zostaliśmy odesłani do lektury o Lingamie w Srimad Bhagavatam.
A oto co podaje Wikipedia:
Hiranyagarbha znaczy "złoty zarodek" lub "złote łono", które stanowi źródło Stworzenia Wszechświata - manifestacji kosmosu.
Hiranyagarbha Sukta z Księgi Rig Vedy podaje, że na początku sam Bóg objawił się jako Stwórca Kosmosu, obejmował sobą wszystko co jest, zawierał w sobie całe stworzenie, całokształt kreacji i był uosobieniem [personifikacją] Najwyższej Inteligencji.
Czy jesteście w stanie sobie to wyobrazić? - Drishti"
sobota, 17 lipca 2010
MAURITIUS - duchowa wycieczka z Mistrzem!
Drodzy Blogerzy,
Jak być może niektórzy z Was wiedzą, Sri Swami Vishwananda przebywa w chwili obecnej w swoim rodzinnym kraju, na wyspie Mauritius. Wiele osób było już tam ze Swamim z pielgrzymką. Jednym z owoców jednego z takich wyjazdów jest piękny pokaz slajdów w postaci video, przygotowanego przez jednego z uczniów Swamiego.
Miłego oglądania!
Jak być może niektórzy z Was wiedzą, Sri Swami Vishwananda przebywa w chwili obecnej w swoim rodzinnym kraju, na wyspie Mauritius. Wiele osób było już tam ze Swamim z pielgrzymką. Jednym z owoców jednego z takich wyjazdów jest piękny pokaz slajdów w postaci video, przygotowanego przez jednego z uczniów Swamiego.
Miłego oglądania!
Etykiety:
Jak spotkałem Swamiego Vishwanandę,
O Swamim,
pielgrzymka,
video
sobota, 12 czerwca 2010
Urodziny Sri Swamiego Vishwanandy
Drodzy Przyjaciele,
Z przyjemnością dzielimy się z Wami najnowszymi wiadomościami! Tydzień temu Swami pozwolił naszemu fotografowi na wykonanie swoich nowych zdjęć – tutaj w Springen, w naszej pięknym otoczeniu. Wiemy, że wielbiciele z całego Świata mieli nadzieję na pojawienie się takich nowych zdjęć już od dawna, a teraz wszyscy macie możliwość wejścia w posiadanie jednego lub kilku z tych nowych zdjęć. W celu uczczenia urodzin Swamiego, stworzyliśmy Specjalny Pakiet z Okazji 32 Urodzin (Special 32nd Birthday Commemorative Package), w skład którego wchodzą:
- 1 zdjęcie do wyboru (duży rozmiar: 30 x 40 cm)
- Nowa płyta CD: "Swami Vishwananda sings Shiva Bhajans (live)" (Swami Vishwananda śpiewa badżany do Shiwy – na żywo).
- Paczka kadzideł Sri Swamiego Vishwanandy
- 2 różne rodzaje kartek ochronnych, namalowanych przez Jaahnvi (Judith Hildebrandt). Motywy anielskie i obrazy Duchowe, wydrukowane na małych kartach i laminowane (rozmiar: 5,5 x 8,5 cm.)
Cały zestaw kosztuje 108 euro, włączając w to koszty wysyłki. Kupując go wspierasz Shree Peetha Nilaya/ misję Swamiego. Sprzedajemy ten specjalny zestaw urodzinowy tylko przez ograniczony czas, począwszy od urodzin Swamiego, 13 czerwca, do 31 lipca 2010. A oto nasza nowa kolekcja zdjęć:
Kliknij w powyższe zdjęcie aby powiększyć, lub kliknij tutaj
Kliknij w powyższe zdjęcie aby powiększyć, lub kliknij tutaj
Jeśli chcielibyście zamówić jeden z tych specjalnych zestawów, zapraszamy na stronę Sklepu Bhakti (Bhaktishop): www.bhaktishop.com i tam złóżcie zamówienie! Zamawianie będzie możliwe od niedzieli, 13 czerwca. W przypadku kłopotów z zamówieniem, można też wysłać e-maila z zamówieniem: hemamalini@bhaktimarga.org . Ważne: Prosimy wybierzcie zdjęcie, które chcecie aby było w zestawie, podając literę, która jest przy każdym zdjęciu: a) b) c) d) e) lub f).
Jak już pisaliśmy w poprzednim newsletterze, organizujemy Obchody 32 Urodzin Swamiego w niedzielę, 13 czerwca, w sali miejskiej w Springen, początek o 13.00. Tutaj, po raz pierwszy, będziecie mogli zakupić zestaw urodzinowy! Jeśli planujecie wzięcie udziału w tym wydarzeniu, prosimy zarejestrujcie się pisząc: birthday@bhaktimarga.org .
W Polsce również będziemy celebrować 32 urodziny Sri Swamiego Vishwanandy. W Warszawie, w Świątyni Vara Lakshmi Nanarshinadev będziemy celebrować Abiszekam do paduków Swamiego, a następnie Om Healing. Początek Abiszekamu o 12.00. Początek Om Healing o 13.30.
W tym uroczystym dniu, grupy Om Healing będą się spotykały w całej Polsce. Początek o 13.30.
Loteria Danya Lakshmi tombola.
Z okazji 32 urodzin naszego kochanego Guruji, Sri Swamiego Vishwanandy, rozpoczynamy Loterię Danya Lakshmi. Jej celem jest pomoc w budowie Shree Peetha Nilaya, Centrum nas wszystkich w Springen.
Jak to zrobić?
Pierwsze losowanie odbędzie się wieczorem w dniu urodzin. Począwszy od tego dnia będą się odbywały losowania co miesiąc, zawsze 13, w celu wyłonienia 3 zwycięzców. Co trzy miesiące wszystkie wcześniejsze losy znajdą się w urnie do losowanie nagrody głównej. Losować będzie zawsze dziecko.
Pierwsze losowanie odbędzie się wieczorem w dniu urodzin. Począwszy od tego dnia będą się odbywały losowania co miesiąc, zawsze 13, w celu wyłonienia 3 zwycięzców. Co trzy miesiące wszystkie wcześniejsze losy znajdą się w urnie do losowanie nagrody głównej. Losować będzie zawsze dziecko.
Co mogę dać i co mogę wygrać?
Za jeden bilet 32,- Euro – bo to 32 urodziny Swamiego – jako pierwszą nagrodę macie możliwość wygrania jednego przedmiotu spośród osobistych rzeczy Swamiego, na przykład t-shirt, parę skarpe, książkę, poduszkę lub coś podobnego. Jako drugą nagrodę możecie wygrać na przykład specjalną uzdrawiającą sesję z misami lub gongami. Trzecią nagrodą może być płyta CD, książka lub coś podobnego ze sklepu. Nagrodą główną może być na przykład szata Swamiego, lub inna miła niespodzianka.
Za jeden bilet 32,- Euro – bo to 32 urodziny Swamiego – jako pierwszą nagrodę macie możliwość wygrania jednego przedmiotu spośród osobistych rzeczy Swamiego, na przykład t-shirt, parę skarpe, książkę, poduszkę lub coś podobnego. Jako drugą nagrodę możecie wygrać na przykład specjalną uzdrawiającą sesję z misami lub gongami. Trzecią nagrodą może być płyta CD, książka lub coś podobnego ze sklepu. Nagrodą główną może być na przykład szata Swamiego, lub inna miła niespodzianka.
Jak mogę kupić los?
Los można kupić na jeden z poniższych sposobów:
Los można kupić podczas obchodów urodzinowych – zwróćcie się do Dakszini. Po obchodach los można kupić w Centrum.
Lub: Los można kupić online, dokonując transferu 32,- Euro z dopiskiem ´tombola`na następujące konto bankowe: Bhakti Event GmbH, Frankfurter Sparkasse, Konto 200282891, BLZ 500 502 01, IBAN: DE295005 0201 0200282891, BIC: FRASDEFFXXX i wysyłając e-mail tombola@bhaktimarga.org .
Los można kupić na jeden z poniższych sposobów:
Los można kupić podczas obchodów urodzinowych – zwróćcie się do Dakszini. Po obchodach los można kupić w Centrum.
Lub: Los można kupić online, dokonując transferu 32,- Euro z dopiskiem ´tombola`na następujące konto bankowe: Bhakti Event GmbH, Frankfurter Sparkasse, Konto 200282891, BLZ 500 502 01, IBAN: DE295005 0201 0200282891, BIC: FRASDEFFXXX i wysyłając e-mail tombola@bhaktimarga.org .
Wszystkim życzymy mnóstwo szczęścia w grze.
Na koniec, jeszcze raz: ogromne DZIĘKUJEMY wam wszystkim, już otrzymaliśmy tyle wsparcia (po więcej informacji kliknij tutaj). W ciągu 3 tygodni osiągnęliśmy kwotę blisko 400'000 Euro, a pozostało nam jeszcze 7 tygodni aby osiągnąć wstępny cel 500'000, który pozwoli nam na prawidłowe rozpoczęcie etapu budowy. Jesteśmy pewni, że w takim duchu, wspólnie doprowadzimy do otwarcia Shree Peetha Nilaya. Działajmy dalej! Nasz zespół zbierania funduszy skontaktuje się z Wami aby podziękować. A jeśli chcielibyście się przyłączyć do zbierania funduszy w miejscu, w którym jesteście, skontaktujcie się proszę z nami pisząc fundraising@bhaktimarga.org.
Z Bożą Miłością
Wasz zespół w Shree Peetha Nilaya
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















