Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cuda wokół Swamiego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cuda wokół Swamiego. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 września 2010

Swami Vishwananda w Kenii

Sri Swami Vishwananda przebywa w chwili obecnej w Kenii. Właśnie rozpoczął Swoją wizytę, która potrwa do końca miesiąca.
Z tej okazji przedstawiamy kolejny fragment z mającej się ukazać w języku polskim książki "Rozkwit Serca":
Sri Swami Vishwananda z dziećmi z sierocińca w Kenii
"Po naszym powrocie do domu z Indii, w 1997 roku, ktoś opowiedział nam o Swamim Vishwanandzie. Zbiegiem okoliczności, dom kobiety, u której się zatrzymał należał do mojej koleżanki. Powiedziała do mnie:
„Przyjdź dziś wieczorem do mojego domu, on jest taką uroczą osobą – musisz go zobaczyć. Teraz go nie ma, ale zadzwonię do ciebie, jak tylko wróci.”
Moja koleżanka zadzwoniła do mnie później tego wieczoru:
- „Przepraszam, on wrócił późno i jest teraz zmęczony, musisz przyjść kiedy indziej.”
- „Nie ma problemu.” - odpowiedziałam -„Kiedy Bóg tego zechce, spotkam go.”
Poszliśmy spać tej nocy, ale o godzinie drugiej rano obudził nas dzwonek telefonu! Zastanawiałam się, któż to mógł do mnie dzwonić o tej porze w nocy.
- „Witam, tu mówi Swamiji.” - powiedział głos w telefonie -„Słyszałem, że chciałaś mnie zobaczyć. Jednakże, byłem zmęczony po powrocie, ale teraz już trochę odpocząłem. Jutro wyjeżdżam na Mauritius, czy chciałabyś przyjść teraz?”
- „Cóż, jesteśmy już w łóżku” – odpowiedziałam - „Ale w porządku, mój mąż i ja bardzo chcielibyśmy cię zobaczyć.”
Wyjrzałam na zewnątrz przez okno - obficie padało! Próbowałam sobie nas wyobrazić, idących pośród tej ciężkiej burzy.
„Ok, przyjeżdżajcie więc, do zobaczenia. Pa,pa...” - i to by było na tyle.
Sanjit i ja wstaliśmy zatem ponownie, ubraliśmy się, wzięliśmy parasol, ale gdy tylko wyszliśmy z domu, deszcz ustał. Byłam nieco zaskoczona i, oczywiście, zachwycona tym faktem.
Usiedliśmy ze Swamim i rozmawialiśmy do trzeciej nad ranem. Po raz pierwszy zmaterializował vibhuti dla Sanjita i dla mnie.
Następnego ranka, zanim wyjechał na Mauritius, zmaterializował dla mnie biały lingam.

 Wrócił po miesiącu i zabraliśmy go do domu z bezdomnymi dziećmi. Pobłogosławił tam wszystkie dzieci i dla każdego zmaterializował wisiorek. Byłam bardzo wzruszona widząc jego miłość dla tych dzieci. 
(o działalności charytatywnej Swamiego Vishwanandy w Kenii pisaliśmy już TUTAJ)

Przed dziesiątą rocznicą mojego ślubu, urządził dla mnie przyjęcie - niespodziankę, a miał on dziewiętnaście lat. Po przyjęciu, o godzinie dwunastej, przyszedł do domu na herbatę i spytał mnie:
„Gdzie jest mój pokój?”
„Którykolwiek chcesz.” - powiedziałam mu.
„Dobrze, bądź więc przygotowana, przyjdę do ciebie wkrótce.”
W tym czasie, mieszkał on u kogoś innego w domu, więc uznałam, że żartuje. Kiedy wyjechał do Szwajcarii, zadzwonił do mnie:
„Przewieź, proszę, moje rzeczy i przygotuj dla mnie pokój.”
Dwa miesiące później, przybył do naszego domu. Na ścianie jego pokoju pojawiły się znaki trzech głównych religii: krzyż, OM i półksiężyc – wszystkie namalowane vibhuti.
Kiedy był w Nairobi, zwykł udzielać darshanu w domu, więc każdego dnia gościłam w domu pięćset osób.
Rok później przyjechał ponownie. W sierpniu 1998 roku, podczas Janmashtami, uroczystości narodzin Pana Krishny, zmaterializował dziewięć statuetek Krishny-dziecka: cztery ze srebra i pięć ze złota.
Pewnego wieczoru, w 1998 roku, poszliśmy obejrzeć film „The Day After Tomorrow” (tłum. „Pojutrze”) o strasznym tsunami. Kiedy wróciliśmy do domu, Swami powiedział do nas: „To stanie się naprawdę.” Siedem lat później nastąpiła tragedia tsunami."
Kajal i Sanjit – Kenya

wtorek, 21 września 2010

Darszan ze Swamim Vishwanandą w Centro D'Ompio

W ostatnią niedzielę w Centro D'Ompio we Włoszech odbył się Darszan ze Sri Swamim Vishwanandą. Poniżej krótki reportaż z tego wydarzenia:

Nie wszystkim udało się wejść do środka. Pawie musiały czekać na Swamiego na zewnątrz..


Zaraz po Darszanie Swamiji wyjechał na chwilę do niewielkiej wsi koło Turynu...

...a jeden z pawi usiadł przed pokojem Swamiego i z tęsknotą czekał na Jego powrót...

Przed Darszanem odbył się Satsang ze Swamim:

Dzień wcześniej, w sobotę, Swami celebrował Yagnę do Shirdi Sai Baby (pisaliśmy o tym wczoraj). Poniżej jeszcze kilka pięknych zdjęć z tej uroczystości:

Na tym zdjęciu widać wyraźnie twarz Shirdi Sai Baby (Swami potwierdził):


środa, 8 września 2010

Pierwsze objawienie Jezusa we Włoszech

Poniższy fragment pochodzi z mającej się ukazać w języku polskim książki "Rozkwit Serca":


"Nasza mała grupka miała okazję podróżować ze Swamim do Włoch. Spędziliśmy dzień w Padwie odwiedzając grobowiec Św. Antoniego. Następnego ranka, 18 lutego 2000 roku, obudziliśmy się wcześnie rano. Jak tylko Swami otworzył rano drzwi swojego pokoju, zaczął się roztaczać cudowny zapach. Zastanawiałem się, czemu tak mocno się wyperfumował. Podszedłem, żeby nieco bliżej przyjrzeć się temu zapachowi i odkryłem, że aromat ten nie pochodził od niego! Wszedłem do jego pokoju i spostrzegłem, że zapach wydobywał się z jego łóżka. Kiedy zeszliśmy po schodach, Swami powiedział mi, jak bardzo bolą go stopy. Wyszliśmy z hotelu na małą uliczkę, gdzie zaparkowana była nasza furgonetka. Nasz przyjaciel Raffael ledwo zdążył otworzyć bagażnik na nasze walizki, gdy Swami padł na kolana przed samochodem. Na szczęście ulica była opustoszała. Później powiedział nam:
„Jezus był na krzyżu. Obserwował mnie w ciszy, bez cierpienia. Girlanda czerwonych róż zdobiła krzyż.”
Od tego dnia, Jezus wielokrotnie mu się objawiał."

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Znaczenie vibhuti - Rozkwit Serca



Poniższa historia pochodzi z mającej się ukazać w języku polskim książki "Rozkwit Serca":

 "Znam Vishama odkąd miał trzynaście lat. On, Amal, Rose i ja, byliśmy dobrymi przyjaciółmi i pozostawaliśmy nierozłączni. Visham był żywotny, zabawny i bardzo szczery. Chodziliśmy do szkoły pomaturalnej w Rose-Hill i czasami opuszczaliśmy zajęcia, i szliśmy do Niego lub do mnie do domu, jednak nigdy nie mieliśmy problemu z nauczycielami. Wkrótce, opuścił On szkołę i rozpoczął szkolenie zawodowe w Vaqua. Nadal pozostaliśmy jednak dobrymi przyjaciółmi i spotykaliśmy się w niedziele. Mandir (świątynia) w Vaqua fascynował Swamiego. Na początku nie byłem specjalnie zainteresowany pójściem tam, gdyż uważałem, że najlepszą formą modlitwy jest służba ludzkości. On jednak, chciał uczęszczać na bhajany, więc pewnej niedzieli, poszedłem z nim pierwszy raz i od tamtego czasu, chodziliśmy tam regularnie.
Pewnego dnia, Swami przestał dawać mi vibhuti. Nie zapytałem, dlaczego i nie przykładałem do tego zbyt wiele uwagi.
Pewnego razu spytał mnie: „Czy wiesz, dlaczego od roku nie dałem Ci żadnego vibhuti?”
Kiedy odpowiedziałem, że nie wiem, On powiedział: „Bo go nie potrzebujesz. Jest ono ważne jedynie dla ludzi, którzy nie rozumieją znaczenia vibhuti.”
Swami jest nieustającym przypomnieniem, że wszystkie nasze materialne przywiązania nieuchronnie obrócą się w proch."

PS
Powyższe zdjęcie przedstawia Swamiego Vishwanandę podczas materializacji Vibhuti, Świętego Prochu. Zwróćcie uwagę na kule energii wokół Swamiego.

poniedziałek, 23 sierpnia 2010

Czarna Madonna z Einsiedeln




W roku 2000 odbyła się inauguracja pierwszej kaplicy Swamiego Vishwanandy w Quatre Bornes na Mauritiusie. Ceremonia odbyła się w dniu szczególnego Święta Wniebowstąpienia Matki Boskiej 15 sierpnia. Kaplica została pobłogosławiona przez miejscowego księdza.
Główną statuą za ołtarzem jest słynna Czarna Madonna z Einsiedeln  w Szwajcarii. Swami Vishwananda zbierał te piękne statuetki i figury Matki Boskiej podczas swoich podróży lub otrzymywał je od swoich wielbicieli z całego świata. Większość figur Św. Madonny są to wizerunki Św. Marii, która się ukazała w miejscach pielgrzymek takich jak Lourdes, Fatima, La Salette, Meksyk, Indie i wiele innych.
Podczas tych uroczystości kaplica była przepełniona cudownym  zapachem różanym. Niektóre statuetki Św. Marii były pokryte olejkiem różanym, na innych można było dostrzec łzy w oczach.

sobota, 21 sierpnia 2010

"Swami jako lekarz"

Kochani Blogerzy,


Nasza siostra Kadambari ma nową sąsiadkę. Jest nią Św. Faustyna Kowalska. I nie jest to żart, ponieważ Kadambari mieszka od niedawna przez płot z Sanktuarium w Łagiewnikach, gdzie spoczywają Św. Relikwie Siostry Faustyny.


Kadambari przysłała mi niedawno piękną historię o Swamim Vishwanandzie. Historia poniżej, a oto co napisała Kadambari:

"Przesyłam Ci w załączniku list, który napisała osoba nie znająca Swamiego osobiście, w ogóle z Nim nie związana. Jest to relacja z Jego cudownej ingerencji."

"To było rok temu. Miałam bardzo miły sen. Przyśnił mi się jakiś pan, który z daleka patrzył na mnie z niesamowitym spokojem i uśmiechem. W lecie odwiedziłam moją siostrę. Powiedziała mi, że wybiera się na spotkanie, w którym będzie brał udział jakiś pan, którego nazwiska już nie pamiętam, i pokazała mi jego zdjęcie. To był ten mężczyzna z mojego snu. Po powrocie do domu za jakiś czas zaczęłam obserwować dziwne zachowanie się mojego męża. Podejrzewałam, że to depresja. Brał też tabletki, które miały to złagodzić. Niestety sprawa się coraz bardziej pogarszała. Wizyta u lekarza, badania, prześwietlenia i diagnoza: rak na prawej półkuli głowy, natychmiast operować. Od 19 lipca mąż przebywa w szpitalu. Tydzień badań szpitalnych i przygotowanie do operacji. W niedzielę 25 lipca odwiedza mojego męża lekarz, który będzie go operował. Ten lekarz przypominał mi pana z mojego snu. Po podaniu ręki na pożegnanie poczułam ogromną ulgę i wręcz radość jak gdyby ktoś zdjął ze mnie ogromny ciężar. Wiedziałam, że wszystko będzie dobrze. W poniedziałek 26 lipca operacja. Po operacji rozmowa z lekarzem i diagnoza: to nie złośliwy rak tylko duży guz i cysta. Lekarze podczas operacji sami byli zaskoczeni, bo zdjęcia pokazywały coś innego. Po operacji osłabienie i depresja, ale wiem, że to minie. Potrzeba czasu. Do tej pory nie miałam jeszcze okazji widzieć się z tym lekarzem, który odwiedził nas w niedzielę przed operacją.”- Ania

Przyp. red.: Mężczyzna ze zdjęcia, który pojawił się we śnie, a później przypomniał o sobie w postaci lekarza to Swami Vishwananda. W dzień rozmowy z lekarzem przed operacją na całym świecie obchodzono święto Guru Punima – święto wszystkich mistrzów.

piątek, 20 sierpnia 2010

Drzewo Kokosowe - Rozkwit Serca

Poniższa historia pochodzi z mającej się ukazać w języku polskim książki "Rozkwit Serca":

"W listopadzie 1992 roku, byłam na wakacjach, na Mauritiusie. Zatrzymałam się u mojej mamy i Swami prawie codziennie nas odwiedzał. Pewnego bardzo gorącego dnia, przyszedł do nas w odwiedziny. Usiedliśmy i podzieliliśmy się ożywczym mlekiem kokosowym, które podesłał nasz sąsiad. Później Swami poszedł do ogrodu na tyłach domu. Spojrzał w górę na nasze drzewo kokosowe, obwieszone mnóstwem ciężkich kiści, zawierających ponad pięćdziesiąt orzechów kokosowych i powiedział do mojej mamy: „Dlaczego wujek nie zbierze dla cioci tych cudownych kokosów, żeby się napiła?”
Mama odparła: „Musimy zaczekać, aż dojrzeją.”
- „Ale one wydają się już być w sam raz.”
Mama upierała się: „Nie, nie, jeszcze nie są dojrzałe. Nie mają właściwego koloru”.
„Mmhm! Mmhm!” - to było wszystko, co powiedział.
Jedliśmy owoce jackfruit (czyt. dżekfrut - owoc indyjski przypominający owoc chlebowca) i mango. Po pewnym czasie, Swami zdecydował się wyjść i pożegnał się. Gdy zmierzał w stronę bramy, usłyszeliśmy wielki huk z tyłu domu. Pobiegliśmy wszyscy do ogrodu na tyłach. Znalazłam się tam pierwsza i ku mojemu, wielkiemu osłupieniu, gałąź, która utrzymywała wszystkie orzechy złamała się i kiść z pięćdziesięcioma kokosami leżała na ziemi!
Swami powiedział: „Chodźcie, chodźcie, weźcie siekierę.” Zaczął odrąbywać orzechy. Były smaczne, o kremowej konsystencji i miały dużo mleka w środku. Usiedliśmy wszyscy i delektowaliśmy się smacznymi owocami oraz mlekiem kokosowym.
Nie mogłam uwierzyć własnym oczom. Był to jeden z pierwszych cudów, jakich byłam świadkiem. Miał wtedy czternaście lat, a drzewo kokosowe wciąż tam rośnie i przypomina mi o doświadczeniu, które nadal żyje w mojej pamięci."

niedziela, 18 lipca 2010

Hiranyagarbha Lingam i Wikipedia

Jak pamiętacie zapewne, 30 listopada 2009, w dniu święta Mahavatara Babaji, Sri Swami Vishwananda zmaterializował Hiranyagarbha Lingam.


A oto relacja Drishti z tego dnia:
"Wczoraj wieczorem Swami Vishwananda zapytał nas, czy wiemy czym jest Hiranyagarbha Lingam?
Ponieważ nie usatysfakcjonowały Go nasze odpowiedzi, zapowiedział na dzisiaj Satsang.
W międzyczasie zostaliśmy odesłani do lektury o Lingamie w Srimad Bhagavatam.

A oto co podaje Wikipedia:


Hiranyagarbha znaczy "złoty zarodek" lub "złote łono", które stanowi źródło Stworzenia Wszechświata - manifestacji kosmosu.


Hiranyagarbha Sukta z Księgi Rig Vedy podaje, że na początku sam Bóg objawił się jako Stwórca Kosmosu, obejmował sobą wszystko co jest, zawierał w sobie całe stworzenie, całokształt kreacji i był uosobieniem [personifikacją] Najwyższej Inteligencji.


Czy jesteście w stanie sobie to wyobrazić? - Drishti"
O Hiranyagarbha Lingam pisaliśmy już na łamach naszego bloga. Jeśli ktoś chce sobie to przypomnieć, to zapraszamy TUTAJ

czwartek, 15 lipca 2010

Przekaz Mahavatara Babaji z dnia 7 czerwca 2010

"Drodzy Ukochani Przyjaciele,

Nadszedł dla Was wszystkich czas, byście przypomnieli sobie o Waszych Ciałach świetlistych i Waszych zdolnościach, które wykraczają poza sferę pięciu zmysłów. Wkrótce opublikujemy naszą drugą książkę zatytułowaną "Bhakti Sutry Mahavatara Kriya Babaji: Podróż ku Wolności". W książce tej znajdziecie wiele wskazówek dotyczących dosłownie sposobu postrzegania światła, podobnie jak opisuje w dzisiejszym blogu i ilustruje je zdjęciami Naaina.*
Przygotujcie się na oświecenie ... . Niech tak się stanie!" - Babaji

* (mowa o doświadczeniach uczennicy Swamiego Vishwanandy i Babajiego, opisanych na blogu Virtual Babaji Vishwananda w dniu 7 czerwca. Oto link do tego wpisu: http://virtual-babaji-vishwananda.blogspot.com/2010/06/three-sacred-experiences-from-croatia.html )


niedziela, 4 kwietnia 2010

Wielkanocny list Mahavatara Babaji oraz Wielkanoc ze Swamim Vishwanandą

Tłumaczenie listu Mahavatara Babaji z bloga Virtual Babaji Vishwananda z dnia 4 kwietnia 2010.



  Wielkanocne Światło Chrystusa

Podczas Wielkanocy,
coraz wyżej i wyżej rosną wibracje ze
znaków niebiańskiej muzyki
napływając z wiecznego płynącego Źródła.
święte Wielkanocne śpiewy
wypełniają powietrze Ziemskiego czasu,
docierając do waszego świata z niebiańskich wymiarów światła.
Weźcie w objęcia tą Niebiańską, poetycką muzykę, moi przyjaciele.

Wasze wyzwolenie niesione jest na skrzydłach czasu
tak jak Świadomość Chrystusowa,
którą Mistrz Chrystus
tchnął w wasz świat,
napędza te kosmiczne,
oceaniczne fale Światła Miłości
w wasz świat, wasze serce, i wasz czas.

W tym dniu czasu Wielkanocy,
czcicie
Dar Mistrza Chrystusa
w postaci Jego cierpienia ukrzyżowania
na Kalwaryjskim złotym, uświęconym krzyżu.
I…poprzez jego zmartwychwstanie,
narodziny Chrystusowego Światła wewnątrz was
w wieczną wibrację Boskiej Miłości.
Tak jest napisane. Tak jest. Niech tak się stanie.

- Mahavatar Kriya Babaji -




Dzisiaj obchodzimy Święto Zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Rano Swami Vishwananda celebrował liturgię Św. Bazylego połączoną z błogosławieniem chleba Paschalnego, który został następnie rozdany wszystkim zgromadzonym. Wszyscy z radością wołali i śpiewali Christos Anesti! Alitos Anesti! Chrystus zmartwychwstał! Prawdziwie Zmartwychwstał! Alleluja!


Wcześniej w Wielki Piątek, w dniu ukrzyżowania i męczeńskiej śmierci Chrystusa, odbywały się nabożeństwa żałobne a późnym wieczorem wszyscy uczestniczyli w procesji żałobnej. W trakcie nabożeństw wszyscy zgromadzeni zostali pobłogosławieni olejem świętym, który tego dnia wydobywał się ze stygmatów Swamiego Vishwanandy.


W Wielką Sobotę bardzo późnym wieczorem odbyło się nabożeństwo oraz procesja zmartwychwstania Chrystusa. Dokładnie o północy wszyscy zawołali w wielu językach Chrystus Zmartwychwstał!


Swami Vishwananda w Wielki Piątek
(ręce zabandażowane po stygmatach)

Podczas nabożeństwa w Wielki Piątek

czwartek, 1 kwietnia 2010

Radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Znaczenie Stygmatów.

 Wszystkim czytelnikom naszego bloga, autorzy życzą spokojnych, radosnych Świąt Zmartwychwstania Pańskiego.
Życzymy Wam, odrodzenia Pana Jezusa w każdym z Was. Niech, tak jak nauczają i nawołują Swami Vishwananda i Mahavatar Babaji, świadomość Chrystusowa stanie się Waszą świadomością już teraz.


Dzisiaj przypada Wielki Piątek, i to właśnie dzisiaj wspominamy ukrzyżowanie i męczeńską śmierć Chrystusa.


Podczas Satsangu 5 marca 2010 Swami Vishwananda wyjaśniał znaczenie stygmatów.


Swami Vishwananda: "Niewielu Świętych otrzymuje stygmaty. Jakie jest znaczenie stygmatów? Tak naprawdę, stygmaty otrzymało tylko bardzo niewielu świętych. W ciągu dwóch tysięcy lat po Chrystusie, tylko 117 kanonizowanych i nie kanonizaowanych osób otrzymało stygmaty, zaczynając od Świętego Franciszka z Asyżu. W rzeczywistości stygmaty jest to proces kiedy święci łączą się z Chrystusem. Może to być też ktoś kto nie jest Świętym; nie tylko Święci otrzymują stygmaty, ale też zwykli ludzie, którzy są bardzo połączeni ze Świadomością Chrystusową. Oni otrzymali taką łaskę. Stygmaty to proces zagłębiania się w cierpienie Chrystusa, ale nie kończy się na tym. To jest również partycypowanie w zmartwychwstaniu Chrystusa, który zmartwychwstaje w Boskie Światło. Tyle w skrócie powiem o stygmatach." (Satsang, 5 marca 2010)

czwartek, 11 marca 2010

Swami Vishwananda i wizerunek Shirdi Sai Baby na ścianie

W dniu dwudziestych pierwszych urodzin Swamiego Vishwanandy, 13 czerwca, pojechaliśmy na Mauritius, afrykańską wyspę, na której Swami się urodził i dorastał. Kiedy tam byliśmy Swamiji zmaterializował złote murti (statuetkę) Narasimhy. OPewnego ranka zawołał nas do swojego pokoju "Patrzcie co się pojawiło na ścianie1. To tak jakby cień." Odpowiedziałem: “To jest Shirdi Sai Baba, siedzący i błogosławiący swoją dłonią!” Wiele miesięcy później, Swami był w naszym domu w Nairobi i pewnego ranka zawołał nas do swojego pokoju, “Patrzcie co się pojawiło na ścianie!” . Powiedziałem mu: “To znowu jest Shirdi Sai Baba siedzący i błogosławiący swoją dłonią, jak cień.”
Jakis czas później sprzedaliśmy nasz dom i przenieśliśmy się do większego. Nowi właściciele domu pomalowali ścianę z wizerunkiem na biało. Po tygodniu zadzwonili do nas i powiedzieli: “Wiecie, ta ściana z wizerunkiem świętego. Pomalowaliśmy ją kilka razy w ciągu tygodnia aż w końcu wizerunek zniknął, ale dzisiaj znowu się pojawił, taki sam jak poprzednio.” “Tak, możecie wierzyć w co chcecie" powiedziałem, "ale sugerowałbym, żebyście zostawili go tak jak jest; jeśli Sri Shirdi Sai Baba chce zostać w waszym domu, niech tak będzie, bo to jest wielkie błogosławieństwo dla was wszystkich."
Kajal i Sanjit – Nairobi - Kenia

wtorek, 23 lutego 2010

"Ty też jesteś nieśmiertelny"

List od Mahavatara Babajiego, tłumaczenie z bloga Virtual Babaji Vishwananda z dnia 28 listopada 2009.

Babaji poprosił, żeby zamieścić na blogu następujący paragraf:


Swami Vishwananda:
"Nie wiemy tego, kiedy Bóg się nam objawi, ani jaką przyjmie formę. Sądzimy, że Bóg przyjdzie do nas tylko w takiej postaci, jaką sobie wyobrazimy. Nie, Bóg rzadko przychodzi w takiej właśnie postaci.
Wewnątrz twojej jaźni, twoje serce powinno rozpoznać Boską Matkę. Tak wiele razy widziałem Boga, który przychodził pod różnymi postaciami. I kiedy byłem gotowy do działania, Boska Matka powstrzymała mnie i powiedziała: "Zachowaj spokój".
Ta więź, którą wszyscy mamy z Bogiem, powinna być podtrzymywana. To nie jest więź z twoim umysłem, który nieustannie stara się zrozumieć, ale łączność z Bogiem z serca do serca. Twoje serce, twoja świadomość, rozpozna Boga. Każdego dnia mamy Boski Darszan."


Mahavatar Babaji:
"Boskie Istoty, nieco "skryte", kiedy powstawała ziemia w swoim początku bez końca, Boski Dźwięk OM rezonował poprzez kreację i ziemia wyłoniła się niczym wulkan pośród tarcia, iskier i ognia. Intensywne jak ogień gorąco siły kreacji wniosło na ten ląd stworzenia i wszelkie formy życia jakie postrzegacie, z całą ich różnorodnością. I tak jest! Kiedy czas jaki znacie wyczerpie się, nadal będzie istniał w eterze wzorzec siły tworzenia, by ciągle odradzać się nowym życiem.
Ta prosta muszelka, którą trzyma w ręku moja współpracowniczka (Babaji pojawił się osobie, która spisała ten list i wręczył jej muszelkę), żyje własnym życiem i pozostaje jednocześnie połączona z Boskim wzorcem wszystkich form istnienia. Pochodzi ona z wielkiego oceanu, który podtrzymuje życie w całej różnorodności form, innych niż te znane tobie na lądzie, i oddaje z powrotem swoją siłę życia większej świadomości, gdy opuszcza ocean dla brzegu, dla lądu. I tak to już jest, że wszyscy jesteśmy połączeni z Siłą Twórczą, i nigdy niekończącym się łańcuchem wydarzeń i różnorodności form.
Powiedzmy to wprost, moi drodzy Internetowi przyjaciele, stańcie się tymi, którzy rozpoznają Boskość we wszystkim, we wszystkich waszych myślach i wszystkich waszych uczynkach.
Gdzie Jest Bóg? Nie ma nic, co nie byłoby w Bogu. I nawet w "nicości, w pustce" też jest Bóg. Podobnie w brązowych "oczkach muszelki" ukryty jest wzorzec całej kreacji. W twoich oczach też jest wieczność. Może zapytasz, dlaczego dostrzegasz wieczność jedynie w oczach swojego Guru, a nie w swoich własnych lub w oczach innych, na których patrzysz? To proste! Musisz wykształcić "oczy serca", tak jak naucza Swami Vishwananda. Stań się rezerwuarem wiedzy i Boskiej Miłości. Dostrzegaj Boskość we wszystkim, a staniesz się tak wolny, jak wolny jest twój Guru w pokazywaniu wieczności innym, w zróżnicowanej Sile Twórczej przyrody, w ścięgnach, we krwi i kościach i w Boskich nieśmiertelnych duszach całej ludzkości.

Ja jestem Babaji, Nieśmiertelny, tak samo jak wy jesteście Nieśmiertelni, drodzy Internetowi przyjaciele, w całym znaczeniu tego słowa!"

piątek, 19 lutego 2010

Swami Vishwananda i MahaShivaratri w Indiach

Dzisiaj publikujemy historię jednej z naszych duchowych sióstr, Kamani.

"Będąc ostatnio w Springen na Mahashivaratri, Bóg sprawił, że poprzez dwa cudowne zbiegi okoliczności wzbogaciłam się o nową historię o moim najukochańszym Mistrzu, Swamim Vishwanandzie. Oto ona: w aszramie zostałam zakwaterowana m.in. z Vaną, która była tu po raz pierwszy. Opowiedziała mi, że kiedy 15 lat temu była w Indiach na Mahashivaratri, jeden z młodych mężczyzn z grupy polskiej spał w jednym pomieszczeniu z naszym wówczas 16-letnim Swamim Vishwanandą. W czasie tego święta Swami urodził Lingam i podarował mu go. Dalszą część historii o naszym młodziutkim wówczas Mistrzu dowiedziałam się podczas Darszanu w niedzielę 14 lutego br. Obok mnie usiadł Henryk z Gdańska. Jego również widziałam po raz pierwszy. Był bardzo podekscytowany i niezmiernie szczęśliwy tym, że jest tu na tym święcie i na Darszanie, i czuł wielką potrzebę podzielenia się ze mną swoimi doznaniami. W pewnym momencie wyszeptał mi: "a wiesz, ja znam takiego mężczyznę, który był w Indiach i spał razem z naszym Swamim. Otrzymał od Niego Lingam, który tam urodził. Widziałem ten lingam, a nawet trzymałem Go w ręku - jest czarny i niezbyt duży."



Poniżej jeszcze kilka zdjęć z ostatniego MahaShivaratri (noc z 12 na 13 lutego 2010) w Centrum Sri Pitam Nilaja w Springen:






Jest już dostępna płyta DVD z MahaShivaratri 2010 z wykładami Swamiego Vishwanandy, pięknymi, śpiewanymi przez Swamiego Badżanami, oraz zarejestrowaną przez kamerę chwilą materializacji przez Swamiego jednego z Shiva Lingamów. To trzeba zobaczyć. Jeśli ktoś chce już teraz zamówić ta płytę, to wystarczy napisać na adres order@bhaktishop.de albo poczekać do kwietnia, do Darszanu ze Swamim w Warszawie, kiedy to płyta ta będzie dostępna z polskimi napisami.

sobota, 13 lutego 2010

Noc Shivaratri 12/13 lutego 2010

LORD SHIVA ARATI: Swami Vishwananda przy altarze,
Sri Pitam Nilaja, Springen, Shivaratri 2010

SHIVARATRI, noc 12/13 lutego 2010

Ostatniej nocy, z 12 na 13 lutego 2010 świętowaliśmy wielkie święto Pana Shivy, Shivaratri. W Centrum Sri Swamiego Vishwanandy Sri Pitam Nilaja w Springen, uroczystości trwały od 6 wieczorem do 8.30 rano. W tym czasie Swami celebrował cztery Abiszekamy do Shiva Lingam. Shiva Lingam (zdjęcie poniżej) został pobłogosławiony przez Mahavatara Babajiego, który nadał mu imię Mrityumbageshwar. Imię to oznacza "ten, który usuwa wszelkie cierpienie oraz inspiruje ludzi do zrealizowania Boskości w sobie. (o Lingamie Mrityumbageshwar pisaliśmy na łamach naszego bloga - aby przejść do tego wpisu kliknij TUTAJ.)

Podczas uroczystości, w których wzięło udział około 300 osób z wielu krajów, Swami Vishwananda wyjaśniał doniosłość Shivaratri oraz opowiedział historię trzech z dwunastu Jyotir Lingamów, zmaterializowanych przez samego Pana Shivę w 12 różnych uświęconych miejscach w Indiach.

Lingam Mrityumbageshwar
ubrany po Abiszekamie przez Swamiego Vishwanandę


wtorek, 19 stycznia 2010

Materializacja Amrytu (Boskiego nektaru)


Jai Guru Dev!

Partilho convosco algumas das fotos da materialização de amrita (nectar divino) na murti do menino jesus aqui no Ashram Little Vrindavan de Sri Swami Vishwanda de Portugal.

Pragnę się z wami podzielić zdjęciami z materializacji Amrytu (Boskiego nektaru) na murti (posążku) Jezusa, tutaj, w Aszramie Swamiego Vishwanandy Little Vrindavan (Mały Vrindavan) w Portugalii.


Essa materialização começou na noite do dia de 7 Janeiro e parou no dia seguinte.

Materializacja ta rozpoczęła się wieczorem 7 stycznia i zakończyła następnego dnia.

Acho muito importante a partilha do amor.

Sądzę, że dzielenie się miłością jest bardzo ważne.



Com muito amor,

Z miłością,
Mahesh

środa, 13 stycznia 2010

Zaślubiny z Bogiem


Na kolejnym z moich interview, Swami Vishwananda wziął ze swojej dłoni wibhuti i włożył mi prosto w usta, na głowę i na trzecie oko mówiąc: "Oto twoje zaślubiny z Bogiem". Zaniemówiłam, zastanawiając się skąd On wie bez mojego mówienia Mu o moim pragnieniu zostania zakonnicą i całkowitego oddania życia Bogu.
Od tego momentu było to dla mnie oczywiste, że Swami nieustannie odpowiada na moje niezwerbalizowane pragnienia. On zna moje ograniczenia, uprzedzenia i po prostu akceptuje mnie bez osądzania, ze wszystkimi aspektami mojej niedojrzałości i niedoskonałości. Prowadzi mnie ku rozwijaniu wewnętrznej ciszy, rozprawiając się z moimi lekami i słabościami.

sobota, 26 grudnia 2009

Swami Vishwananda i przesłanie Świętej Marii, Matki Boskiej



Wczoraj, 25 stycznia 2009 późnym wieczorem, Swami Vishwananda, będąc w kaplicy prawosławnej w Centrum Springen, miał wizję, podczas której ukazał Mu się Jezus Chrystus, Święta Maria (Matka Boska), Święty Piotr, oraz Święci Apostołowie.

Jezus, odchodząc, położył swoją stopę na drewnianym krzyżu, który leżał na Biblii na ołtarzu. Z krzyża natychmiast zaczął się wydobywać olej święty. Cały wieczór Swami Vishwavijayananda błogosławił wszystkich obecnych w Springen tymi błogosławionymi krzyżem i olejem. Olej, który wydobył się z krzyża, miał cudowny zapach. Zapach ten był tak intensywny, że wszystko wokół nim pachniało. Ten cudowny, święty zapach czuć wyraźnie do dzisiaj.



Później wieczorem, Swami Vishwananda opowiedział wszystkim o przesłaniu, które przekazała Matka Boska. Jak mówił Swami, Matka Boska podczas objawienia była zatroskana. Jej troska była spowodowana faktem, że ludzie modlą się o rzeczy, których nie potrzebują, oraz z myślą głównie o nich samych. Matka Boska prosiła abyśmy modlili się o rzeczy, które są nam naprawdę potrzebne, abyśmy modlili się prawdziwie, oraz abyśmy mieli świadomość potęgi samej modlitwy. Dzięki modlitwie możemy zmienić świat, w którym żyjemy, ponieważ powinniśmy modlić się nie tylko dla siebie, ale dla innych, dla dobra całej ziemi.